Rusz głowa. Dowiedz sie, co naprawde wtedy zaszło, do

- Nigdy jej nie ruszam - odparła Ellin. - Nigdy. Była tu jakiś
a nie fałszywy trop, modliła się. Proszę.
spokojnego oddychania. Tętno zwolniło po chwili.
na uboczu i nie odzywając do niej godzinami, zajmując raczej tym
średniej. Stać ich było na posłanie Justina do prywatnej szkoły.
papiery O której jutro moglibyśmy się spotkać? Najlepiej, gdyby
dzwonisz z domu? Wyświetla mi się inny numer.
właśnie w tym kontekście, o którym mówiła Milla. Z jakiegoś powodu
*
ramionami.
staruszka. Okazało się, że stoją tuż przed tylną werandą małego
Tym razem to ona wyczekała chwilę, milcząc, choć miała ochotę
Susanna przestała gderać i pogrążyły się w rozmowie o
Milla obeszła wszystkie okna, sprawdzając, czy którekolwiek

jego dzieci mówiły, ¿e ten samochód wyglada jak motorówka,

chirurgia, do jakiej przywykł. Przypominało to bardziej operację w
o człowieka, który porwał Justina. A także o śmierć, własną i
im się dotrzeć na brzeg. Wiedziała na pewno, że nie zdołałaby zrobić

wywoływać ten strach, musiał być także gotów do działania.

i tak straciła bezpowrotnie mnóstwo czasu, a każda minuta, w której Elizabeth ją odtrącała, była kolejną zmarnowaną
Marla zadr¿ała i objeła sie ramionami.
- Cholera.

Milla wiedziała, co chce jej powiedzieć przyjaciółka. Że to

Nie pożegnała się i nie patrzyła, jak Nevada idzie w stronę swojego wozu, a potem odjeżdża. Usiadła za kierownicą
- Chyba musimy porozmawiać, tato - wydusiła. - Tym razem żadnych wykrętów.
kilku godzin ktos całkiem powa¿nie sugeruje, ¿e jej ¿ycie jest