Rainie przestała krążyć po pokoju. Wyzywająco popatrzyła mu w oczy.

Gilly zmusiła się do uśmiechu.
- Niedokładnie.
nadrobić swoje nieprofesjonalne zachowanie. Susan
- Już prawie jesteśmy - powiedziała Clare.
Wypił duży haust whisky i zadrżał. Na samą myśl, że
ale... umykają mi szczegóły.
oczami i zobaczył, że strumień samochodów przed
niż zamierzał.
- Chyba żartujesz! Myślałem, że może zrobisz tę
- A co to za różnica, przecież inaczej dostanę
- Kilka lata temu go ścieli, bo wysechł, przegnił i groził upadkiem na spragnionych oraz zapchaniem krynicy. Przez pewien czas nad źródłem wznosił się pamiątkowy pień, lecz niektórzy niebłogosławieni pielgrzymi zaczęli pisać na nim sprośne słowa i do tego go wykarczowali. Ku mojemu, mmm, ogromnemu ubolewaniu. W czasie słonecznego żaru tak przyjemnie było posiedzieć na gałęziach, popić wody, poczytać, coś dodać...
- Jak bardzo musiała go nienawidzić, skoro kłamała
- Ona próbowała, jeśli już. I nie musisz jej bronić.
wielka impreza mająca na celu pozyskiwanie

Na początku starsi chłopcy byli Dannym zafascynowani. Usiłowali mu zaimponować

mówiąc, ten żłobek nie zrobił na mnie najlepszego
w głosie.
stało, to się nie odstanie, nie da się cofnąć czasu, a ja

syn Jack miał wtedy zaledwie rok, rodzina zdążyła

- Bethie. Wiele razy nazywałeś mnie Bethie. Zawsze Bethie, nigdy Liz
- Tym bardziej nie należy przejmować się wiekiem.
Nabożeństwo żałobne za Sally Walker i Alice Bensen miało się rozpocząć o trzynastej w

wiadomości!

skrzydło drzwi do garażu było jaśniejsze. Pewnie to, które Hayes w środę odmalował. Rainie
uwięzieni z tyłu policyjnego wozu. Chuckie zauważył, co się dzieje, i upuścił kawę. Rainie
Będzie musiała pojechać do Portland i patrzeć, jak patolog kroi ciała dwóch dziewczynek.